Mecz 19. kolejki Ekstraklasy Radomiak Radom - Arka Gdynia został odwołany z powodu awarii oświetlenia na stadionie w Radomiu.

Konfrontacja drużyny Goncalo Feio z podopiecznymi Dawida Szwargi miała otworzyć nowy etap w historii radomskiego obiektu. Stadion przy Struga 63 został nareszcie ukończony w całości po przebudowie. Kibice Arki byliby pierwszą ekipą wyjazdową od siedmiu lat, która pojawiła się w sektorze gości w Radomiu. Bardzo niskie temperatury miały nie być przeszkodą dla wielkiej inauguracji areny Radomskiego Centrum Sportu. Niestety, zamiast hucznego spektaklu w piątkowy wieczór wyszedł... gigantyczny niewypał. Awaria oświetlenia spowodowała, że sędzia Jarosław Przybył podjął decyzję o odwołaniu rywalizacji w województwie mazowieckim. Nowy termin rozegrania potyczki nie jest jeszcze znany.

Cała sytuacja jest potężną kompromitacją gospodarzy. Piłkarsko Radomiak radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze, ale organizacyjnie ten klub nie dowozi poziomu Ekstraklasy. Zorganizowana grupa kibiców Arki, która przemierzyła setki kilometrów, by wspierać piłkarzy gorącym dopingiem, musi wracać do Gdyni w syberyjskich temperaturach bez choćby jednej minuty rozegranej przez zawodników. W tej żenującej sytuacji w normalnym świecie Arka powinna otrzymać walkower. Nie wiemy, co z tym wszystkim zrobią PZPN i Ekstraklasa, ale jedno jest pewne - piątkowa katastrofa w Radomiu będzie jeszcze długo wspominana.